niedziela, 7 marca 2010

Oczywiście od środy się nie pojawiłam i nie napisałam nawet krótkiego streszczenia ,,Wygnanej córki,, . Czasu miałam przez te dni niewiele , ze smutkiem stwierdzam , że przeczytałam przez te dni tylko ,,Dziedzictwo Rodenbergów ,, i ,,Zmartwienia Anny,, ...

Dzisiaj nie pisałam wcześniej , ponieważ całe popołudnie spędziłam u babci na imieninach ....
Teraz choć jest dopiero 20:45 czuję się dziwnie senna i zmęczona . To chyba ta pogoda działa na mnie tak dziwnie , teoretycznie śniegu powinno już raczej nie być bo do południa było już go bardzo mało . Wręcz wcale , ale nie około 15 zaczęło znowu sypać i gdzie nie spojrzeć za oknem biało .
Męczy mnie już ta zima :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz